Żyć z odsetek
Czasem pójście
do sklepu i rozmowa ze sprzedawczynią, z kimś znajomym przez telefon czy
umówienie się na randkę, staje się murem nie do pokonania. Stres wywołany
mówieniem, kontaktem z drugą osobą, powoduje zamykanie się w sobie. „ Stop
" jąkaniu wypowiedział łaziszczanin Robert Wrona
Kiedy Robert przychodzi do naszej
redakcji po raz pierwszy, mam wrażenie, że robi sobie żarty. Mówi bardzo
powoli. Wywołujący zdziwienie sposób mówienia tłumaczy żółta kartka naklejona
na koszuli: „Móóówic wolnooo. Leeeczęją-kaaanie". Najpierw Robert przeprowadza
ze mną wywiad, pytając o pracę dziennikarza. Później role się odwracają.
Robert opowiada o walce, którą wypowiedział jąkaniu utrudniającemu mu życie
od I klasy podstawówki. Nie pamięta konkretnych przyczyn swojego jąkania.
Dzisiaj ma 20 lat, jest studentem II roku politologii na Uniwersytecie
Śląskim, dwa miesiące temu zaczął chodzić do Centrum Terapii Jąkania w
Mikołowie, istniejącego od 4 lat. Istotą jąkania jest to, że człowiek blokuje
się przy pewnych literach. Na terapii uczymy się mówić sylabami i przeciągamy
je. Mówimy bardzo wolno. Cały czas kierujemy mową za pomocą ręki, czyli
zaczynam od kciuka i kolejne sylaby wystukuję palcami
- opowiada o metodzie leczenia Robert.
Pewnie trudno uwierzyć, ale mówiąc powoli mój rozmówca ani razu się nie
zacina.
Robert przez lata chodził do logopedów,
skupiali się jednak na samym mówieniu, natomiast jąkanie głównie „siedzi w
głowie". Po wizytach zacinane wracało do normy. Dla mnie to była loteria
-jednego dnia mówiłem płynnie, a innego jąkanie wracało z podwójną siłą -
wspomina mój rozmówca. O mikołowskim centrum dowiedział się dzięki jego
założycielowi, który pewnego dnia odwiedził liceum, do którego uczęszczał
Robert. A jest nim Henryk Czich - wokalista zespołu Universe, który sam się
kiedyś jąkał.
Jąknie często utrudniało życie.
Najgorzej było, kiedy miał coś powiedzieć przed dużą ilością osób. W nowej
szkole starał się na początku ukryć swoją wadę. Z czasem było mu lżej. Pytam
o sytuacje szczególnie trudne. Było ich wiele, ale mogę przytoczyć jedną z
nich.
Kiedy czuję, że czegoś nie wypowiem,
kombinuję i zmieniam dane słowo na inne, np. w sklepie zamiast pięciu
pomidorów poprosiłem o 4 i jeszcze jeden. To tzw. slalom - opanowałem go do
perfekcji, ale to strasznie frustrujące - wspomina Robert. Zdarzało się, że bal
się rozmawiać przez telefon, nawet z najbliższą rodziną. Wypowiedzenie czegoś
w sklepie podczas zakupów uzależnione było od dnia, samopoczucia,
sprzedawczyni. Przez jąkanie miał wydłużony czas na maturze ustnej z
polskiego o 15 minut, choć i w 30 trudno było mu zmieścić swoją wypowiedź.
Natomiast podczas egzaminu z angielskiego zająknął się tylko kilka razy i 15
minut wystarczyło. Obce języki nie są tymi, którym posługuję się na co dzień,
więc łatwiej mi się w nich mówi - stwierdza 20-latek.
Robert Wrona jest obecnie na drugim, z
siedmiu, etapie terapii. Na początku terapii przez 10 dni musieliśmy milczeć,
żeby mózg przyzwyczaił się do nowej mowy, której używaliśmy tylko podczas
ćwiczeń, poza tym porozumiewałem się Z innymi, pisząc na kartkach. Zadania na
wszystkich etapach wymagają rozmowy dłuższej bądź krótszej z około 20 osobami
dziennie. Wychodzę na miasto i zagaduję
ludzi. Już na II etapie przeprowadziłem
wywiad z burmistrzem miasta - mówi łaziszczanin. - Najważniejsze, że teraz
mogę powiedzieć wszystko, co chcę, komu chcę i gdzie chcę. Kolejnym plusem
leczenia jest przełamanie strachu przed ludźmi. Robert opowiada także o Banku
Spokoju. Na jego tworzenie składają się m.in. ćwiczenia głosowe,
koncentracja, napinanie i rozluźnianie partii ciała, kontakt z ludźmi. Bank
Spokoju tworzymy w naszych umysłach. Im więcej tam włożymy, tym będziemy
bogatsi, spokojniejsi i przez resztę życia możemy żyć z odsetek - śmieje się
mój rozmówca.
Do Centrum Terapii Jąkania w Mikołowie
przyjeżdżają po pomoc osoby z całej Polski. Siedem etapów to nie koniec walki
z jąkaniem. Terapia trwa praktycznie przez całe życie. Ale jak stwierdza
Robert: Jąkanie to choroba, która można i trzeba leczyć, bo żaden jąkający
nie powinien przez to cierpieć. Najtrudniejszy jest pierwszy krok. Czasem
trudno się przełamać, ale przecież warto zmienić swoje życie. Warto się
uwolnić.
Hanna Borkowska |